Matthew McConaughey szczerze o swoich pragnieniach i miłości życia.
Aktor w najnowszym wydaniu newslettera „Lyrics of Living” wrócił wspomnieniami do momentu, który odmienił jego podejście do związków i rodziny.
Po trzydziestce — jak wspomina — szukał miłości na całe życie, najlepszej przyjaciółki i kobiety, z którą mógłby założyć rodzinę. Liczył, że odnajdzie „tę jedyną”.
Pewnego dnia uświadomił sobie, że fundamentem jego marzeń jest ojcostwo, ale równie ważna była dla niego świadomość, że nawet w pojedynkę może czuć spełnienie. To doświadczenie stało się dla niego znakiem, aby przestać rozpaczliwie poszukiwać idealnego partnerstwa i pozwolić życiu działać naturalnym rytmem.
Tak właśnie zrobił — odpuścił i zaufał losowi.
Niedługo później wydarzyło się coś, co całkowicie odmieniło jego historię.
„Trzy miesiące później poznałem Camilę. Dwadzieścia lat później wciąż jest jedyną kobietą, z którą chcę się umawiać, spać i budzić” — podkreślił.
Matthew McConaughey i Camila Alves spotkali się w 2006 roku w klubie Hyde w West Hollywood. Dziś uchodzą za jedną z najbardziej trwałych par Hollywood. Wspólnie wychowują troje dzieci — Leviego (2008), Vidę (2010) i Livingstona (2012). W tym samym roku para stanęła na ślubnym kobiercu.

Zobacz również
Wakacyjna praca, darmowa pizza i początek kariery, która miała zaprowadzić go na wielkie sceny branży gier. ?
Tak zaczynała się przygoda Konrada Tomaszkiewicza z CD Projektem. Przy tworzeniu „Wiedźmina” zostawał w studiu po godzinach, bo firma zapewniała darmową pizzę. Z czasem został reżyserem „Wiedźmina 3”.
Później postanowił spróbować swoich sił we własnym biznesie i współtworzył studio Rebel Wolves. Jego zespół przygotował „The Blood of Dawnwalker” — debiutancką grę nowej firmy, która w kilka dni sprzedała się w ponad milionie egzemplarzy!
Za tym sukcesem stoi praca całego zespołu, a historia Tomaszkiewicza pokazuje, jak niepozornie może zacząć się wielka kariera. Od wakacyjnego dorabiania do współtworzenia gier, o których mówi cały świat.
