Losowe wpisy
Dodano: 26.05.2021
Dodano: 23.12.2025
Dodano: 29.10.2020
autor: MaulWolf
Dodano: 13.09.2020
autor: HjakHajto
Crocsy inspirowane Złomkiem z animowanego serialu "Auta" trafiły właśnie do sprzedaży.
czytaj dalej
Po udanej premierze niezwykle popularnych chodaków Zygzaka McQuee'a , firma Crocs ponownie wkracza do świata „Aut”, aby zaoferować fanom chodaki inspirowane Złomkiem. Crocsy dostępne są w kolorze ciemnobrązowym, nawiązującym do surowej kolorystyki Złomka, oraz niebieskimi i turkusowymi detalami na podeszwach.

Dodano: 18.10.2023
Dodano: 18.08.2024
Ponad połowa Polaków chce powrotu niedziel handlowych W dużych miastach powrotu możliwości robienia zakupów w niedzielę domaga się 64 procent mieszkańców.
czytaj dalej
Do swobodnych zakupów w każdą niedzielę chciało by wrócić 55 procent Polaków i Polek. Jest to wzrost w stosunku do roku ubiegłego, kiedy za powrotem do niedziel handlowych opowiadało się 51 procent obywateli i obywatelek naszego kraju.
Źródło: www.wirtualnemedia.pl

Dodano: 15.07.2021
autor: MarcinZbezu
Budzisz się z kacem, choć poprzedniego dnia nic nie piłeś? Wiemy, dlaczego tak się dzieje
czytaj dalej
Niemal każdy dorosły miał w swoim życiu taki poranek, w trakcie którego nawiedzały go myśli: lepiej by jednak było, gdybym umarł. I nie ma się czemu dziwić. Podobne myśli chodziły pewnie po głowie wielu z was, kiedy budziliście się o świcie, a wasze usta usychały od braku jakiejkolwiek wody. Mało tego! Oprócz tzw. „sahary” w jamie ustnej, pojawiał się jeszcze okropny ból głowy, który potęgował się z każdym ruchem najmniejszej części ciała.
Niestety spożywanie nadmiernych ilości alkoholu tak właśnie się dla nas kończy i nie ma wielu sposobów, aby tego uniknąć. Można niwelować negatywne skutki spożywania, jednak nie da się ich całkowicie wyeliminować.
Co jednak, kiedy nie piliśmy alkoholu, a następnego dnia rano budzimy się z czymś w rodzaju kaca? Nasze usta przypominają wyschniętą studnię, pojawia się lekki ból głowy i ogólnie nie jest z nami najlepiej? Czy to kara za nasze złe uczynki? Raczej nie. Kac bez picia alkoholu związany jest z czymś zupełnie innym.
Czasem dodatkowo towarzyszy nam jeszcze odrętwienie nóg i ogólne osłabienie organizmu. Z czym jednak może to być związane, skoro poprzedniego dnia nie wypiliśmy ani grama alkoholu?
Całą winę należy upatrywać w soli. Choć trudno w to uwierzyć, nadmierne spożycie tej przyprawy może przynieść właśnie taki skutek. Powoduje ona lekkie odwodnienie organizmu, którego skutek odczuwa się szczególnie dotkliwie następnego dnia rano. Warto dodać, że kobiety są dużo bardziej narażone niż mężczyźni.
Dzienna dawka soli, jaką powinniśmy spożywać, wynosi zaledwie 6g, podczas gdy przeciętny dorosły spożywa jej aż ponad 8g. Widzicie więc sami, że wiele osób ma do czynienia z negatywnymi skutkami jej nadmiaru.
Warto dodać, że nie tylko sól odpowiedzialna jest za podobny stan rzeczy. Ostre przyprawy lub warzywa działają podobnie. Jeśli więc jecie czosnek lub coś podobnego, możecie spodziewać się podobnej reakcji. Warto na noc postawić butelkę z wodą obok łózka i sięgać po nią za każdym razem, kiedy suchość w ustach nas przebudzi.
Niestety spożywanie nadmiernych ilości alkoholu tak właśnie się dla nas kończy i nie ma wielu sposobów, aby tego uniknąć. Można niwelować negatywne skutki spożywania, jednak nie da się ich całkowicie wyeliminować.
Co jednak, kiedy nie piliśmy alkoholu, a następnego dnia rano budzimy się z czymś w rodzaju kaca? Nasze usta przypominają wyschniętą studnię, pojawia się lekki ból głowy i ogólnie nie jest z nami najlepiej? Czy to kara za nasze złe uczynki? Raczej nie. Kac bez picia alkoholu związany jest z czymś zupełnie innym.
Czasem dodatkowo towarzyszy nam jeszcze odrętwienie nóg i ogólne osłabienie organizmu. Z czym jednak może to być związane, skoro poprzedniego dnia nie wypiliśmy ani grama alkoholu?
Całą winę należy upatrywać w soli. Choć trudno w to uwierzyć, nadmierne spożycie tej przyprawy może przynieść właśnie taki skutek. Powoduje ona lekkie odwodnienie organizmu, którego skutek odczuwa się szczególnie dotkliwie następnego dnia rano. Warto dodać, że kobiety są dużo bardziej narażone niż mężczyźni.
Dzienna dawka soli, jaką powinniśmy spożywać, wynosi zaledwie 6g, podczas gdy przeciętny dorosły spożywa jej aż ponad 8g. Widzicie więc sami, że wiele osób ma do czynienia z negatywnymi skutkami jej nadmiaru.
Warto dodać, że nie tylko sól odpowiedzialna jest za podobny stan rzeczy. Ostre przyprawy lub warzywa działają podobnie. Jeśli więc jecie czosnek lub coś podobnego, możecie spodziewać się podobnej reakcji. Warto na noc postawić butelkę z wodą obok łózka i sięgać po nią za każdym razem, kiedy suchość w ustach nas przebudzi.
Źródło: wiedzoholik.pl

Dodano: 10.11.2020
autor: MaulWolf
Profesor żywienia Mark Haub z Uniwersytetu Stanowego Kansas, by udowodnić, że kluczem do utraty wagi jest spożywanie mniejszej ilości kalorii, a nie zdrowa żywność, postanowił zastosować dietę niskokaloryczną składającą się się chipsów i ciastek.
czytaj dalej
Przez 10 tygodni Mark Haub jadł chipsy Doritos, ciastka Oreo, a także inne czekoladowe, słodkie batony. Mark spożywał taką przekąskę co 3 godziny. Do tego codziennie jadł jedną multiwitaminową tabletkę oraz pił napój proteinowy.
Profesor chciał udowodnić, że przy odchudzaniu liczy się samo liczenie kalorii, a nie wartość odżywcza spożywanego jedzenia.
Eksperyment się powiódł, Mark Haub na swojej innowacyjnej diecie schudł 12 kilogramów w ciągu dwóch miesięcy. Haub ograniczył się do mniej niż 1800 kalorii dziennie. Mężczyzna jego postury zwykle spożywa 2600 kalorii w ciągu dnia. Haub kierował się podstawową zasadą w odchudzaniu, spożywał znacznie mniej kalorii niż spalał.
Poprawiło się również jego zdrowie. „Zły” cholesterol Hauba, czyli LDL, spadł o 20%, a jego „dobry” cholesterol, czyli HDL, wzrósł o 20%. O 39 proc. zmniejszył się poziom trójglicerydów.
Pomimo tymczasowego sukcesu Haub nie zaleca powielania swojej diety opartej na przekąskach.
Profesor chciał udowodnić, że przy odchudzaniu liczy się samo liczenie kalorii, a nie wartość odżywcza spożywanego jedzenia.
Eksperyment się powiódł, Mark Haub na swojej innowacyjnej diecie schudł 12 kilogramów w ciągu dwóch miesięcy. Haub ograniczył się do mniej niż 1800 kalorii dziennie. Mężczyzna jego postury zwykle spożywa 2600 kalorii w ciągu dnia. Haub kierował się podstawową zasadą w odchudzaniu, spożywał znacznie mniej kalorii niż spalał.
Poprawiło się również jego zdrowie. „Zły” cholesterol Hauba, czyli LDL, spadł o 20%, a jego „dobry” cholesterol, czyli HDL, wzrósł o 20%. O 39 proc. zmniejszył się poziom trójglicerydów.
Pomimo tymczasowego sukcesu Haub nie zaleca powielania swojej diety opartej na przekąskach.

Dodano: 16.01.2022
autor: MaulWolf
Na Filipińskiej wyspie Luzon w Wielki Piątek ochotnicy są przybijani gwoździami do krzyża, a ukrzyżowanie jest obserwowane przez tłum gapiów.
czytaj dalej
Tradycja przybijania się do krzyża na Wielki Piątek została zapoczątkowana w 1962 roku przez Artemio Atniolę, który twierdził, że usłyszał głos Boga, który kazał mu się ukrzyżować. Mężczyzna przybijał się do krzyża przez 10 kolejnych lat z rzędu, a potem zyskał grono naśladowców. Obecnie co roku chęć przybicia do krzyża na żywo zgłasza do 20 do 30 ochotników. Wierzą oni, że gdy się ukrzyżują, to Bóg spełni ich prośby, niektórzy ukrzyżowania traktują z kolei jako podziękowanie za bożą łaskę.
"Kościół praktyki te potępia. Ale to Kościoły odległe: ten w Manili i ten w Watykanie. Lokalni hierarchowie przeważnie na ten temat milczą. Poniekąd słusznie – i tak nikt by ich nie posłuchał. A gdyby krzyczeli za głośno, to jeszcze wierni odeszliby do licznych protestanckich sekt wyrastających na Filipinach jak grzyby po deszczu. To biedny region, bez perspektyw, wstrząsany plagami społecznymi. A tak przynajmniej turyści przyjeżdżają, pieniądze zostawiają i wszyscy na tym zyskują. W ten sposób przedstawienie trwa dalej" - czytamy w National Geographic.
"Kościół praktyki te potępia. Ale to Kościoły odległe: ten w Manili i ten w Watykanie. Lokalni hierarchowie przeważnie na ten temat milczą. Poniekąd słusznie – i tak nikt by ich nie posłuchał. A gdyby krzyczeli za głośno, to jeszcze wierni odeszliby do licznych protestanckich sekt wyrastających na Filipinach jak grzyby po deszczu. To biedny region, bez perspektyw, wstrząsany plagami społecznymi. A tak przynajmniej turyści przyjeżdżają, pieniądze zostawiają i wszyscy na tym zyskują. W ten sposób przedstawienie trwa dalej" - czytamy w National Geographic.
Źródło: www.national-geographic.pl

Dodano: 04.04.2021
autor: MarcinZbezu