cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Losowe wpisy

Gorylica Ndakasi z Parku Narodowego Wirunga w Kongo zmarła w wieku 14 lat w ramionach swojego opiekuna.
logo-head
czytaj dalej
Gorylicą górska Ndakasi trafiła do sierocińca w 2007 roku. Została uratowana przez Andre Baumana - znalazł on ją przytulającą się do matki, która została zabita przez kłusowników. Andre i uratowana gorylica z biegiem czasu bardzo zbliżyli się do siebie.

„Spaliśmy w tym samym łóżku, bawiłem się z nią, karmiłem ją. Mogę powiedzieć, że jestem jej matką. To był zaszczyt wspierać ją i opiekować się tak kochającym stworzeniem, zwłaszcza wiedząc, jakiej traumy doznała Ndakasi w bardzo młodym wieku. Można powiedzieć, że odziedziczyła to po matce - Nyiransekuye, której imię oznaczało "ta, która chętnie wita innych"” - powiedział opiekun.
Źródło:  www.rmf24.pl
Dodano: 15.10.2021
autor: MarcinZbezu
NASA przyznała, że w 2006 roku przez przypadek usunęła wideo z lądowania na księżycu.
logo-head
Dodano: 28.09.2021
autor: Jackson
Edyta Górniak powiedziała, że jest na Ziemi od 4000 lat mierząc czasem linearnym.
logo-head
czytaj dalej

Edyta Górniak powiedziała również, że jeśli chodzi o wcześniejsze wcielenia to poprosiła o aktywację wyłącznie nabytych umiejętności i wiedzy, bez aktywacji pamięci zdarzeń.

Dodano: 25.10.2022
W Opolu nie wycięto drzew, aby zrobić nową drogę, wybudowano ją obok, a starą zamieniono na drogę dla rowerów. Brawo!
logo-head
Dodano: 14.07.2021
Drony wykryły nowe niebiezpieczne ogniska promieniowania w Czarnobylu.
logo-head
czytaj dalej

Pojawiły się zaskakujące dane dotyczące sytuacji w Czarnobylu. Po 34 latach od katastrofy, wciąż istnieją tam wyjątkowo silne ogniska promieniowania i pojawiają się nowe. Naukowcy przeprowadzili mapowanie Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia.

Bezzałogowe drony znacznie pomogły poznać nam aktualną sytuację, jaka panuje w Czarnobylskiej Stregie Wykluczenia. Wiemy teraz, że promieniowanie w niektórych obszarach zdaje się wcale nie maleć i wciąż jest niebezpiecznie.

Badania zostały zainicjowane przez naukowców z Uniwersytetu w Bristolu i brytyjskie Narodowe Centrum Robotyki Jądrowej (NCNR) w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia. Prowadzone były one za pomocą specjalnych dronów wyposażonych w instrumenty pomiarowe w najbardziej skażonych obszarach, a mianowicie słynnym Czerwonym Lesie i opuszczonej wsi Burakówka, gdzie mieści się składowisko odpadów radioaktywnych.

Drony w ciągu 10 dni badań wykonały 50 misji, dokładnie mapując obszar o powierzchni 15 kilometrów kwadratowych za pomocą systemu LiDAR. Bezzałogowce były również wyposażone w lekkie spektrometry gamma, dzięki którym naukowcy mogli wykryć ogniska silnego promieniowania. Naukowców najbardziej zdziwił fakt, że obszar Czerwonego Lasu, dość niewielki w całej skali Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia, wcale nie jest równomiernie pokryty pierwiastkami promieniotwórczymi.

Na obszarze znajdują się najróżniejsze ogniska silniejszego promieniowania i są one rozsiane po całym jego terytorium. Najprawdopodobniej tak było od początku, a przecież las został zrównany z ziemią za pomocą buldożerów, a grunt przekopany. Co ciekawe, jedno z ognisk podwyższonego promieniowania znajdowało się na terenie opuszczonego budynku, w którym wcześniej przeprowadzono prace oczyszczeniowe.

Radiacja jest tam tak silna, że przebywanie w tym miejscu przez kilka godzin zaowocowałoby przyjęciem takiej dawki promieniowania, ile normalnie przyjmuje się przez cały rok. To dobitne pokazuje słuszność ustanowienia specjalnej strefy ochronnej tuż po katastrofie, gdyż nawet z pozoru bezpieczne miejsca, po jakimś czasie, mogą zagrażać zdrowiu i życiu ludzi tam przebywających.

Źródło:  www.geekweek.pl
Dodano: 02.10.2020
autor: Jackson
Kąpiel w wannie z gorącą wodą ma podobny wpływ na nasze zdrowie, co bieganie lub jazda na rowerze.
logo-head
czytaj dalej
Pasywne pocenie, z którym mamy do czynienia m.in. właśnie podczas kąpieli w wannie z gorącą wodą lub podczas wizyty w saunie pomaga zdecydowanie zmniejszyć ryzyko chorób układu krążenia. Działa więc bardzo podobnie do treningu cardio, który w ten sam sposób wpływa na zdrowie człowieka. Według badania opublikowanego na łamach Journal of Applied Physiology kąpiel w wannie z gorącą wodą ma podobny wpływ na zdrowie co średniej intensywności spacer, jogging czy jazda na rowerze. Oczywiście nie oznacza to, że na skutek kąpieli zwiększy się siła lub wytrzymałość naszych mięśni, ale korzyści dla układu krążenia będą bardzo podobne, jak te które otrzymamy podczas uprawiania sportu ze średnią intensywnością.
Źródło:  www.focus.pl
Dodano: 28.05.2021
autor: MarcinZbezu
Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który wydał własny album muzyczny.
logo-head
Dodano: 08.11.2020
autor: HjakHajto
Policja przeszukiwała mieszkanie mieszkańca województwa Pomorskiego, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi. Okazało się, że to klient, który wpadł po narkotyki.
logo-head
Dodano: 08.11.2022
75% mężczyzn przespałoby się ze swoją szefową, gdyby to pomogło im w awansie.
logo-head
Dodano: 01.12.2020
autor: HjakHajto
Na sam widok czegoś takiego robi ci się słabo? Oto dlaczego tak się dzieje.
logo-head
czytaj dalej
Widzicie to zdjęcie powyżej? Jakie wzbudza ono w was uczucia? Czy kiedy na nie patrzycie czujecie raczej obojętność? Czy może jest to bardziej obrzydzenie pomieszane ze strachem i bardzo mocną niechęcią? Jeśli wybieracie drugą możliwość, to zdecydowanie nie jesteście sami. Podobne odczucia towarzyszą wielu ludziom na całym świecie i to niezależnie od tego, czy ktoś jest odważny czy tchórzliwy, biedny czy bogaty, zdrowy czy chory. Co to jednak takiego i skąd to obrzydzenie?

Prawdopodobnie cierpicie na tzw. trypofobię - czyli strach przed tego typu dziurami. Skąd jednak bierze się w człowieku tego typu niechęć, lub wręcz nawet obrzydzenie? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w dalszej części artykułu.

Trypofobia tak naprawdę nie jest chorobą, ponieważ nie została uznana przez Towarzystwo Psychiatrów za taką dolegliwość. Skąd jednak bierze się ta niechęć? Jest kilka hipotez. 

Pierwsza dotyczy naszego instynktu przetrwania. Tego typu dziury lub wzory często widnieją na skórze zwierząt jadowitych. Bardzo dobry przykład stanowi tu hapalochlaena. Nic więc dziwnego, że instynktownie staramy się tego unikać. Na pewno taki odruch pomógłby nam przetrwać w dziczy. 

Inna hipoteza związana jest z chorobami zakaźnymi. Podobne wzory na skórze pojawiają się ot choćby w wyniku zachorowania na ospę prawdziwą, z którą nie ma żartów. Unikanie kontaktu z osobami posiadającymi na skórze takie wzory, jest więc całkowicie uzasadnione i na pewno pomaga przetrwać. 

Zdaniem specjalistów ludzie wcale nie muszą cierpieć na trypofobię. Wszystkie te obrazki i zdjęcia w internecie zaprojektowane są tak, aby wyglądały jak najgorzej. Być może w waszym przypadku wcale nie jest to fobia, lecz po prostu zwyczajnie was to brzydzi. 
Źródło:  wiedzoholik.pl
Dodano: 20.09.2020
autor: Jackson
Losuj kolejne