Losowe wpisy
„Gdy rozpocząłem nurkowanie, poczułem coś dziwnego. Nagle wszystko się zatrzęsło i zrobiło się ciemno. Szybko się otrząsnąłem. Pomyślałem, że zaatakował mnie jeden z wielkich białych rekinów, które można spotkać w okolicy. Uświadomiłem sobie, że znajduje się we wnętrzu jakiegoś zwierzęcia, ale nie mógł to być rekin, bo dotykając go, nie poczułem zębów” - opowiada poławiacz homarów.
Okazało się, że 56-latek został połknięty przez humbaka. Po kilkunastu sekundach został wypluty - mężczyzna przeleciał kilkanaście metrów i uderzył o taflę wody. Na jego szczęście, skończyło się tylko na lekkich obrażeniach - mężczyzna ma jedynie skręcone kolano i kilka otarć.

To nie jest scena z filmu. Tak wyglądała droga do szkoły w jednej z najbardziej odizolowanych części Wietnamu.
Zdjęcia wykonano w górskiej wiosce Huổi Hạ, w dystrykcie Mường Chà, w prowincji Điện Biên na północnym zachodzie Wietnamu. W porze deszczowej wezbrana rzeka potrafiła odciąć mieszkańców od drugiego brzegu. Kiedy nurt był zbyt silny, by korzystać z normalnej przeprawy, dorośli wkładali dzieci do dużych plastikowych worków i przenosili je przez wodę, chroniąc je przed zamoczeniem.
Według relacji miejscowych nauczycieli nie był to jednorazowy przypadek - podobne przeprawy zdarzały się podczas sezonowych wezbrań przez kolejne lata. Zdarzało się nawet, że w taki sposób rzekę przekraczali nauczyciele.

