Mężczyzna przyznał się do winy. Tłumaczył, że gdy doszło do zdarzenia, był pod wpływem alkoholu i wydawało mu się, że na zewnątrz znajduje się rusztowanie, które miało być tam wcześniej ustawione, i dlatego wypuścił psa.
Wyrok nie jest prawomocny.

Zobacz również
Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, obezwładnili agresywnego 44-latka. Mężczyzna ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny, a następnie zranił również siebie.
Dwie kobiety trafiły do szpitala z ranami klatki piersiowej oraz innymi obrażeniami ciała. Ich stan lekarze określają jako ciężki. 4-letnia dziewczyni nie udało się uratować.
