I wtedy na skrzynkę wiadomość dostaje Damian Żurawski. Damian udostępnił tę przejmującą historię na swoim Facebooku i zaczął angażować innych twórców do tego, aby informacja o Kasi dotarła do jak największej liczby osób. Kilka godzin później do akcji dołączył Krzysztof Stanowski, a dzisiaj rano MLH i to co jeszcze wczoraj wydawało się niemożliwe, dzisiaj jest prawdą :) w 14 godzin zebrano ponad 600.000 złotych. Kasia nie musi już sprzedawać przetworów na ulicach. Ma pieniądze na operacje.
Szczególne podziękowania należą się Damianowi Żurawskiego, którego znam osobiście i mogę ocenić, że jest to człowiek o złotym sercu. Jeszcze większe ukłony dla ludzi, którzy w ciągu 14 godzin dokonali dla Kasi cudu.

Zobacz również
Jej właściciele przez wiele miesięcy robili wszystko, by odnaleźć ukochanego czworonoga. Informacja o zaginięciu Łyny obiegła całą Polskę, a za pomoc w jej odnalezieniu wyznaczono nagrodę. Mimo to przez ponad pięć lat nie było po niej żadnego śladu.
Na początku czerwca 2026 r. wydarzył się jednak prawdziwy cud. Właściciele odebrali niespodziewany telefon z informacją, że ich suczka żyje i została odnaleziona.
"Pewne małżeństwo podczas spaceru zauważyło wygłodzonego psa, który szedł za nimi. Zabrali go na swoją posesję, a następnie do weterynarza. Po sprawdzeniu chipa okazało się, że zwierzę jest poszukiwane od pięciu lat" - relacjonują.
Łyna odnalazła się zaledwie 11 km od miejsca, w którym zaginęła.
