23-letnia mieszkanka Warszawy przyjechała kilka dni temu do Bielska Podlaskiego na egzamin z prawa jazdy. Umówiła się z rodzicami, że po egzaminie zabiorą ją do domu. Nie było jej jednak w umówionym miejscu. Rodzice zgłosili sprawę na policję. Dziewczyna odnalazła się 6 godzin później. Leżała pijana na polu rzepaku.

Zobacz również
Według relacji, podczas wyprawy myśliwi niespodziewanie natknęli się na grupę pięciu słonic z młodym, ukrytą w gęstej roślinności. Zwierzęta przewróciły 75-latka, a następnie go zaatakowały, powodując śmiertelne obrażenia. Towarzyszący mu przewodnik stracił broń i odniósł poważne obrażenia.
Znajomy Dosio, były myśliwy, tłumaczył mediom, że mężczyźni nie mieli realnej szansy dostrzec słoni wcześniej. Zwierzęta znajdowały się za „gęstą ścianą lasu”, a spotkanie było nagłe. Jak podkreślił, słonice - czując zagrożenie dla młodego – zareagowały natychmiastowym i agresywnym atakiem.
