cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

W 2010 roku para Amerykanów adoptowała 6-letnią dziewczynkę. Po jakimś czasie okazało się, że to dorosła osoba cierpiąca na karłowatość, która jak twierdzą rodzice adopcyjni chciała ich zabić
logo-head
czytaj dalej
Kristine i Michael Barnettowie w maju 2010 roku adoptowali urodzoną w Ukrainie dziewczynkę. Według informacji uzyskanych w procesie adopcyjnym Natalia Grace miała wtedy sześć lat. Według relacji przybranej matki niedługo po adopcji wiek dziecka zaczął budzić wątpliwości, a zachowanie dziewczynki było nie tylko niepokojące, ale wręcz przerażało. Natalia próbowała wepchnąć Kristine na ogrodzenie elektryczne, wlała wybielacz do jej kawy i zagroziła, że ​​dźgnie nożem Barnettów we śnie. W 2012 roku sąd w Indianapolis zdecydował, że Natalia urodziła się w 1989 r. W roku adopcji miała więc nie sześć, a 21 lat.
Dodano: 30.05.2023

Zobacz również

Na Kasprowym Wierchu spadł śnieg.
logo-head
Dodano: 21.09.2026
Jeśli mieliście dziś zły dzień, to tak wygląda mały wielbłąd.
logo-head
czytaj dalej

Jeśli miałeś/miałaś dziś zły dzień, oto mały wielbłąd, który może poprawić Ci humor. ?❤️

Puszyste futerko, nieproporcjonalnie długie nogi, wielkie rzęsy i mina, jakby kompletnie nie wiedział, co się wokół niego dzieje. Czasem wystarczy przez chwilę popatrzeć na coś tak uroczego, żeby dzień stał się odrobinę lepszy.

A przy okazji ciekawostka: mimo nieporadnego wyglądu małe wielbłądy są zaskakująco silne. Zwykle już kilka godzin po narodzinach potrafią samodzielnie stać i chodzić. Z czasem wyrastają na jedne z najbardziej wytrzymałych zwierząt na świecie.

Dodano: 21.09.2026
A Wy, w jakie rzeczy wierzyliście w dzieciństwie? Dajcie znać w komentarzu.
logo-head
Dodano: 21.09.2026
TOP 6 dziwnych historii z dzieciństwa, które jakimś cudem znał każdy z nas.
logo-head
czytaj dalej

Są rzeczy, w które jako dzieci wierzyliśmy bez najmniejszego zastanowienia. ? Nikt nie potrzebował dowodów ani źródeł - wystarczyło, że powiedział to starszy kolega, rodzeństwo albo ktoś na szkolnym korytarzu i nagle stawało się to faktem.

Najbardziej niesamowite jest to, że wiele z tych historii znały dzieciaki w całej Polsce, a nawet na całym świecie, choć nikt nie miał pojęcia, kto właściwie zaczął je opowiadać. ?

A jaką „prawdę” z dzieciństwa Wy pamiętacie do dziś?

Dodano: 21.09.2026
Numer 1. Nie rób zeza, bo jak ktoś klepnie cię w plecy, to już tak zostanie.
logo-head
Dodano: 21.09.2026