„Odczuje to najmocniej ekosystem Bałtyku. Już odczuwa, co widać na przykładzie dorsza. Jest on rybą bardzo zagrożoną. I nie wynika to wyłącznie z przełowienia, ale ze wzrostu temperatury wody. Dorsz jest rybą zimnolubną i w Bałtyku jest dla niego zwyczajnie za ciepło. Inne ryby też odczuwają zmiany - inaczej interpretują pory roku i migrują w innym czasie” - mówi Olga Sarna z fundacji Mare.
Sarna dodaje: „Problemem, który już teraz daje się we znaki turystom, są sinice. Im wyższa temperatura, tym lepsze warunki do zakwitu tych toksycznych roślin. - Sinice w Morzu Bałtyckim są czymś naturalnym, ale na sutek tego, że coraz więcej zanieczyszczeń spływa do polskiego morza, jest coraz więcej substancji, które stymulują ich wzrost”.

Zobacz również
Kierowca nocnego autobusu linii N02 zauważył nastolatka, który od blisko dwóch godzin jeździł tą samą trasą. Zaniepokojony jego zachowaniem powiadomił strażników miejskich. Wkrótce okazało się, że 14-latek uciekł z domu dwa tygodnie wcześniej. Przez ten czas zdobywał pieniądze na jedzenie, oddając do skupu butelki objęte systemem kaucyjnym.
Do interwencji doszło w nocy z 22 na 23 lipca. Chłopiec, mimo chłodnej pogody, miał na sobie jedynie koszulkę z krótkim rękawem, krótkie spodenki i sportowe buty. Jego ubiór oraz sytuacja wzbudziły niepokój kierowcy, który postanowił wezwać pomoc.
