cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

W tym roku na kierunek reżyseria filmowa w łódzkiej filmówce dostały się tylko kobiety. Na jedno miejsce na uczelni kandydowały 23 osoby.
logo-head
czytaj dalej
Po raz pierwszy w 70-letniej historii Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi na reżyserię filmową dostały się tylko kobiety. Podczas tegorocznej rekrutacji na 7 miejsc zgłosiło się 160 osób.

„Egzamin jest bardzo trudny i wyczerpujący. Oczywiście na początku jest analiza teczek, później rozmowy z kandydatami, prace praktyczne. Każdy etap jest punktowany, oceniany, komisja egzaminująca składa się z wielu osób. Tak się złożyło, że w tym roku w jej skład wchodziła tylko jedna kobieta - reżyserka, ale oczywiście nie było żadnych założeń, że chcemy przyjąć wyłącznie kobiety. Tak się po prostu złożyło” - tłumaczy Andrzej Sapija, reżyser i wieloletni wykładowca łódzkiej filmówki.
Źródło:  kultura.onet.pl
Dodano: 19.09.2021
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

Reprezentacja Polski przegrywa 1:3 ze Szwecją. Po dobrej pierwszej połowie Polacy spuścili z tonu i stracili szanse na zdobycie trzech punktów.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zamieszkał w 1964 roku naprzeciwko klifu The Gap. Szybko zauważył, że nie wszyscy przychodzą tam dla pięknych widoków. Po tym, jak był świadkiem tragedii, postanowił pomagać osobom, które znajdowały się na krawędzi.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Często zapraszał takie osoby do swojego domu na herbatę. Rozmawiał z nimi, ale przede wszystkim słuchał. Robił to przez dziesięciolecia. Donowi Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, chociaż jego rodzina mówi nawet o 400.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zmarł w 2012 roku. Do dziś pamiętany jest jako „Anioł z The Gap” – człowiek, który pokazał, że czasami zwykła rozmowa może uratować czyjeś życie.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
W 1965 roku kobieta stanęła na krawędzi klifu w Sydney. Była w głębokim kryzysie. Wtedy usłyszała za sobą głos nieznajomego: „Może napije się pani ze mną herbaty?”
logo-head
czytaj dalej

Przez dziesięciolecia Don Ritchie mieszkał naprzeciwko The Gap - klifu w Sydney, który dla wielu osób stał się miejscem najtrudniejszych chwil w ich życiu.

Gdy zauważał kogoś stojącego samotnie przy krawędzi, wychodził z domu i zaczynał rozmowę. Często proponował coś niezwykle prostego – wspólną herbatę. Nie oceniał, nie wygłaszał wielkich przemówień. Po prostu rozmawiał i słuchał.

Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, choć jego rodzina uważała, że mogło ich być nawet około 400.

Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Medalem Orderu Australii. Zmarł w 2012 roku w wieku 85 lat, a do historii przeszedł jako „Anioł z The Gap”.

Dodano: 28.09.2026