„Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetów w Zurichu, Michigan i Utah wykazują, że im więcej gotówki jest w zgubionym portfelu, tym większa szansa, że osoba która znajdzie portfel odda go właścicielowi. Wyniki badań pokazały również, że Polacy są jednym z najuczciwszych narodów na świecie. W przeciwieństwie do badanych z innych krajów oddawaliśmy wszystkie portfele” - czytamy w nczas.com, który cytuje badanie opublikowane w serwisie sciencemag.org.
Badania zostały przeprowadzone w 355 miastach z 40 krajów - podłożono tam 17 tysięcy portfeli w miejscach publicznych. W czołówce najuczciwszych narodów znaleźli się: Szwajcarzy, Norwegowie, Holendrzy, Duńczycy, Szwedzi, Polacy, Czesi, Nowozelandczycy, Niemcy i Francuzi. To przedstawiciele tych narodowości najczęściej zwracali znaleziony portfel.
W portfelach były kwoty stosowne do siły nabywczej lokalnej pensji. W Polsce było to 25 zł i 175 zł. W Polsce eksperyment przeprowadzono w Białymstoku, Bydgoszczy, Bytomiu, Częstochowie, Gdańsku, Gdyni, Gliwicach, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Łodzi, Lublinie, Opolu, Poznaniu, Radomiu, Sosnowcu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu.

Zobacz również

Z najnowszego badania CBOS wynika, że Włosi ponownie znaleźli się na szczycie rankingu najbardziej lubianych narodowości przez Polaków. Sympatię wobec nich deklaruje 58 proc. badanych, a niechęć - tylko 7 proc.
Drugie miejsce zajmują Czesi, do których pozytywny stosunek ma 55 proc. respondentów. W dalszej kolejności są Słowacy (52 proc.), Anglicy (49 proc.) oraz Amerykanie (47 proc.).
Na drugim krańcu zestawienia pozostają Rosjanie — to wobec nich Polacy deklarują najmniej sympatii (7 proc.) i jednocześnie najwyższy poziom niechęci, sięgający 74 proc. Niski poziom sympatii ankietowani wyrażają również wobec Romów i Białorusinów.

Najnowsze badania, w tym dane cytowane przez branżowy serwis ślubny The Knot, pokazują, że około 90% mężczyzn deklaruje gotowość do organizacji skromnej ceremonii lub nawet całkowitej rezygnacji z dużego weselnego przyjęcia.
Respondenci jako główny powód wskazują kwestie finansowe - wysokie koszty rozbudowanych uroczystości, sal, oprawy i list gości coraz częściej przegrywają z prostszą, bardziej kameralną formą świętowania.
