Najlepsze wpisy
Dodano: 15.11.2022
Dodano: 15.10.2020
autor: MaulWolf
Dodano: 27.10.2021
autor: HjakHajto
Mężczyzna z Kenii przez ostatni rok podszywał się pod prawnika. Wygrał 26 rozpraw.
czytaj dalej
Mężczyzna ze zdjęcia ukradł konto na portalu stowarzyszenia prawników Brianowi Mwendzie, rzecznikowi sądu najwyższego i tak sobie działał do momentu aż ktoś się nie połapał. Według doniesień medialnych fałszywy Mwende miał wygrać 26 spraw w sądzie, mimo że w rzeczywistości nie posiadał prawniczego wykształcenia.
Sprawa wyszła na jaw we wrześniu, gdy prawdziwy prawnik chciał skorzystać ze swojego profilu w serwisie stowarzyszenia. Wówczas domyślił się, że jego konto i dane zostały skradzione.
Sprawa wyszła na jaw we wrześniu, gdy prawdziwy prawnik chciał skorzystać ze swojego profilu w serwisie stowarzyszenia. Wówczas domyślił się, że jego konto i dane zostały skradzione.

Dodano: 21.10.2023
Terapeuta z Krakowa „leczył” seksem. Klientkami, które mu uległy, była matką z córką.
czytaj dalej
Jeden z krakowskich bioenergoterapeutów (takim mianem przynajmniej się określał) wykorzystywał seksualnie swoje dwie klientki – 48-letnią matkę i jej 26-letnią córkę. Nie wykluczone, że pokrzywdzonych osób, które korzystały z usług 62-letniego „uzdrowiciela” jest znacznie więcej.
Śledczy docierają już do innych kobiet, które korzystały z pomocy mężczyzny. Pierwszą z dwójki kobiet, która z problemami zdrowotnymi trafiła do bioenergoterapeuty, była 26-latka. Dziewczyna dostała kontakt do „uzdrowiciela” od swojej koleżanki. Jak wynika z zeznań obydwu kobiet, które złożyły dopiero po roku od zdarzenia, najpierw były dotykane przez mężczyznę, po czym odbywał z każdą z nich stosunek płciowy.
Żadna z kobiet nie przyznała się drugiej, do tego, co działo się w gabinecie. Dopiero po roku, 26-latka nie wytrzymała i o swoim „leczeniu” opowiedziała matce.48-letnia kobieta również opowiedziała o swoich przeżyciach córce. W konsekwencji obie panie zdecydowały się złożyć zawiadomienie o seksualnym wykorzystaniu przez bioenergoterapeutę z Krakowa. „Uzdrowiciel” usłyszał zarzuty doprowadzania podstępem osoby do stosunku płciowego oraz poddania się innej czynności seksualnej.
W konsekwencji zastosowało wobec mężczyzny dozór policyjny. 62-latek otrzymał również zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych, kontaktowania się z nimi, a także nakaz zaprzestania jakiejkolwiek działalności bioenergoterapeutycznej. Za takie traktowanie klientek grozi mu od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
Śledczy docierają już do innych kobiet, które korzystały z pomocy mężczyzny. Pierwszą z dwójki kobiet, która z problemami zdrowotnymi trafiła do bioenergoterapeuty, była 26-latka. Dziewczyna dostała kontakt do „uzdrowiciela” od swojej koleżanki. Jak wynika z zeznań obydwu kobiet, które złożyły dopiero po roku od zdarzenia, najpierw były dotykane przez mężczyznę, po czym odbywał z każdą z nich stosunek płciowy.
Żadna z kobiet nie przyznała się drugiej, do tego, co działo się w gabinecie. Dopiero po roku, 26-latka nie wytrzymała i o swoim „leczeniu” opowiedziała matce.48-letnia kobieta również opowiedziała o swoich przeżyciach córce. W konsekwencji obie panie zdecydowały się złożyć zawiadomienie o seksualnym wykorzystaniu przez bioenergoterapeutę z Krakowa. „Uzdrowiciel” usłyszał zarzuty doprowadzania podstępem osoby do stosunku płciowego oraz poddania się innej czynności seksualnej.
W konsekwencji zastosowało wobec mężczyzny dozór policyjny. 62-latek otrzymał również zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych, kontaktowania się z nimi, a także nakaz zaprzestania jakiejkolwiek działalności bioenergoterapeutycznej. Za takie traktowanie klientek grozi mu od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło: wiedzoholik.pl

Dodano: 01.11.2020
autor: MaulWolf
Dodano: 14.02.2023
Nawet 8 lat więzienia grozi 17-latkowi z Mielca, który nakleił na kanapkę naklejkę „-50%” i zapłacił za jedzenie o 5 zł mniej niż powinien.
czytaj dalej
Jak ustalili policjanci, 17-letni mieszkaniec gminy Mielec podczas zakupów, na bagietkę kanapkową o wartości 10,99 zł nakleił naklejkę "-50%". Naraził tym sklep na stratę 5,49 zł. Policja przypomina, że przy przestępstwie doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wartość przedmiotu nie ma znaczenia.

Dodano: 29.03.2023
Aktorzy podkładający głos dla Myszki Miki i Minnie w prywatnym życiu byli małżeństwem.
czytaj dalej
Myszka Miki to fikcyjna postać z bajki animowanej stworzonej przez Walta Disneya. W bajce dziewczyną Myszki Miki jest Myszka Minnie, a jednym z najlepszych przyjaciół - Kaczor Donald. Po raz pierwszy postać Myszki Miki pojawiła się na ekranie w filmie Plane Crazy w 1928 roku. Głosy pod dialogi dla Myszki Miki i Minnie podkładali Wayne Allwine i Russi Taylor.
Źródło: pl.wikipedia.org

Dodano: 16.09.2020
autor: MarcinZbezu
Dodano: 19.07.2021
Dodano: 01.04.2023