Najlepsze wpisy
W Izraelu jest obecnie rok 5781. Według żydowskiego systemu pomiaru czasu każda godzina dzieli się na 1080 części.
czytaj dalej
Hebrajski kalendarz jest używany w Izraelu na równi z klaendarzem gregoriańskim, ale wszystkie żydowskie święta obchodzone są z uwzględnieniem tego pierwszego. Według kalendarza hebrajskiego czas liczymy od pierwszego nowiu Księżyca, który miał miejsce 7 października 3761 roku przed Chrystusem. Według tego kalendarza obecnie mamy rok 5781.
Źródło: www.izrael.badacz.org

Dodano: 04.01.2021
autor: MarcinZbezu
Dodano: 03.12.2020
autor: MaulWolf
Dodano: 14.11.2020
autor: Jackson
Mia Khalifa wygłosiła wykład na prestiżowym Uniwersytecie Oksfordzkim.
czytaj dalej
Mia Khalifa zrobiła to jako influencerka. Opowiedziała o znaczeniu stawiania granic zawodowo i prywatnie, o swojej pewności siebie, a także podzieliła się aspektami ze swojego życia osobistego.

Dodano: 09.05.2023
Karol, który obudził się dzisiaj z 2 milionowym długiem, został poinformowany przez mbank, że pracownik pomylił numer kont i dług powinien być zdjęty z konta jeszcze dzisiaj.
czytaj dalej
21- latek informuje również, że nie dostał żadnych dokumentów, ani nikt go nie przeprosił. Nadal pozostaje w kontakcie z prawnikiem

Dodano: 04.09.2023
Zespół Bayer Full znany z przeboju "Majteczki w kropeczki" otrzymał od rządu 550 tysięcy złotych wsparcia na działania artystyczne.
czytaj dalej
Epidemia koronawirusa od kilku miesięcy zbiera w naszym kraju coraz większe żniwo. System ochrony zdrowia załamał się kilka tygodni temu, gospodarka jest w opłakanym stanie. Część przedsiębiorców na wiosnę otrzymało dotację od rządu w wysokości kilku tysięcy złotych, ale te środki starczyły na pokrycie podstawowych potrzeb na kilka tygodni do przodu.
Tymczasem rząd w naszym kraju zdecydował o przyznaniu 400 mln złotych dotacji na kulturę i artystów. Nie byłoby w tym oczywiście nic złego, gdyby nie fakt, że gigantyczne sumy otrzymali artyści i zespoły, które raczej na biedę nie narzekają.
Zespół disco polo - Bayer Full, którego liderem jest słynący z nienawiści do homoseksualistów Sławomir Świerzyński - otrzymał łącznie 550 tysięcy złotych. Inne zespół disco polo - Weekend otrzymał 520 tysięcy złotych. Fundacja artystyczne Tomasz Karolaka otrzymała 1,6 miliona złotych, Bracia Golcowie otrzymali 1,8 miliona złotych. Dotację otrzymał również Kamil Bednarek, który lubi fotografować się z prezydentem Andrzejem Dudą. Muzyk otrzymał 500 tysięcy złotych wsparcia.
Wsparcie ze strony rządu otrzymało 2 000 artystów i stowarzyszeń. Szacuje się, że w Polsce z działalności artystycznej utrzymuje się około 500 000 osób.
Tymczasem rząd w naszym kraju zdecydował o przyznaniu 400 mln złotych dotacji na kulturę i artystów. Nie byłoby w tym oczywiście nic złego, gdyby nie fakt, że gigantyczne sumy otrzymali artyści i zespoły, które raczej na biedę nie narzekają.
Zespół disco polo - Bayer Full, którego liderem jest słynący z nienawiści do homoseksualistów Sławomir Świerzyński - otrzymał łącznie 550 tysięcy złotych. Inne zespół disco polo - Weekend otrzymał 520 tysięcy złotych. Fundacja artystyczne Tomasz Karolaka otrzymała 1,6 miliona złotych, Bracia Golcowie otrzymali 1,8 miliona złotych. Dotację otrzymał również Kamil Bednarek, który lubi fotografować się z prezydentem Andrzejem Dudą. Muzyk otrzymał 500 tysięcy złotych wsparcia.
Wsparcie ze strony rządu otrzymało 2 000 artystów i stowarzyszeń. Szacuje się, że w Polsce z działalności artystycznej utrzymuje się około 500 000 osób.
Źródło: www.pudelek.pl

Dodano: 15.11.2020
autor: MarcinZbezu
Dodano: 27.06.2023
Alkohol pomaga lepiej mówić w języku obcym. Badania to potwierdzają.
czytaj dalej
Alkohol pomaga lepiej mówić w języku obcym. Badania to potwierdzają. Grupa naukowców postanowiła sprawdzić, jak to naprawdę wygląda z wpływem alkoholu na naszą możliwość rozmawiania w języku obcym. Wyniki powinny się spodobać wszystkim miłośnikom napojów wyskokowych.
Alkohol sprawia, że mówimy płynniej w języku obcym
Osoby, które uczą się języków obcych mogły pewnie niejednokrotnie zauważyć, że czasem po kieliszku wina albo po piwie z większą łatwością posługują się obcą dla nich mową.
Z drugiej strony wiemy, że alkohol w dużych dawkach bardzo źle wpływa na pamięć, ruchy i możliwość wysławiania się. Może też sprawić, że będziemy zbyt pewni siebie i ocenimy swoje możliwości zbyt wysoko. Powstaje więc pytanie, czy ludzie pod wpływem naprawdę mówią lepiej w językach obcych, czy po prostu lekko pijani pozbywają się swoich zahamowań?
By odpowiedzieć na to pytanie, zespół brytyjskich i holenderskich naukowców przeprowadził eksperyment, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie ''Journal of Psychopharmacology''. Z badań wynika, że ludzie po małych dawkach alkoholu naprawdę mówią lepiej w języku obcym, nawet jeśli sami tak nie myślą - donosi ''Times''.
Jak wyglądał eksperyment?
W badaniu wzięło udział 50 osób posługujących się językiem niemieckim od urodzenia. Grupę badawczą wybrano z grupy niemieckich studentów studiujących na holenderskim Uniwersytecie w Masstricht, który leży blisko granicy z Niemcami.
Wszyscy uczestnicy badania przyznali, że piją czasem alkohol i ponieważ wykłady prowadzone są w języku holenderskim, wykazują się jego płynną znajomością.
Wszyscy zostali poproszeni o przeprowadzanie krótkiej rozmowy z badaczem w języku holenderskim. Przedtem jednak połowa grupy dostała do picia wodę, druga połowa dostała napój alkoholowy.
By mieć pewność, że wszyscy są w podobnym stanie nietrzeźwości, ilość procentowego trunku dobierano pod kątem masy uczestnika eksperymentu. Celowano w efekt jaki ma pół litra piwa na mężczyznę o średniej wadze 68 kg.
Rozmowy nagrano, a później oceniali je ludzie mówiący po holendersku od urodzenia. Nie wiedzieli, którzy studenci są pod wpływem alkoholu. Również uczestnicy eksperymentu zostali poproszeni o ocenę własnej wypowiedzi.
Co ciekawe, ci po alkoholu nie byli bardziej pewni siebie niż ci po wodzie.
Za to okazało się, że zdaniem Holendrów osoby pod wpływem mówiły w ich języku płynniej. Alkohol pomagał im zwłaszcza poprawić wymowę w języku obcym. Oceny za gramatykę, słownictwo i argumentację były dla obu grup podobne.
Autorzy badania podkreślają, że dawka alkoholu dobrana do eksperymentu była niska i że większe spożycie wcale nie musi mieć korzystniejszego wpływu. Należy pamiętać, że za duża ilość napojów wyskokowych może dać dokładnie przeciwny efekt.
Alkohol sprawia, że mówimy płynniej w języku obcym
Osoby, które uczą się języków obcych mogły pewnie niejednokrotnie zauważyć, że czasem po kieliszku wina albo po piwie z większą łatwością posługują się obcą dla nich mową.
Z drugiej strony wiemy, że alkohol w dużych dawkach bardzo źle wpływa na pamięć, ruchy i możliwość wysławiania się. Może też sprawić, że będziemy zbyt pewni siebie i ocenimy swoje możliwości zbyt wysoko. Powstaje więc pytanie, czy ludzie pod wpływem naprawdę mówią lepiej w językach obcych, czy po prostu lekko pijani pozbywają się swoich zahamowań?
By odpowiedzieć na to pytanie, zespół brytyjskich i holenderskich naukowców przeprowadził eksperyment, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie ''Journal of Psychopharmacology''. Z badań wynika, że ludzie po małych dawkach alkoholu naprawdę mówią lepiej w języku obcym, nawet jeśli sami tak nie myślą - donosi ''Times''.
Jak wyglądał eksperyment?
W badaniu wzięło udział 50 osób posługujących się językiem niemieckim od urodzenia. Grupę badawczą wybrano z grupy niemieckich studentów studiujących na holenderskim Uniwersytecie w Masstricht, który leży blisko granicy z Niemcami.
Wszyscy uczestnicy badania przyznali, że piją czasem alkohol i ponieważ wykłady prowadzone są w języku holenderskim, wykazują się jego płynną znajomością.
Wszyscy zostali poproszeni o przeprowadzanie krótkiej rozmowy z badaczem w języku holenderskim. Przedtem jednak połowa grupy dostała do picia wodę, druga połowa dostała napój alkoholowy.
By mieć pewność, że wszyscy są w podobnym stanie nietrzeźwości, ilość procentowego trunku dobierano pod kątem masy uczestnika eksperymentu. Celowano w efekt jaki ma pół litra piwa na mężczyznę o średniej wadze 68 kg.
Rozmowy nagrano, a później oceniali je ludzie mówiący po holendersku od urodzenia. Nie wiedzieli, którzy studenci są pod wpływem alkoholu. Również uczestnicy eksperymentu zostali poproszeni o ocenę własnej wypowiedzi.
Co ciekawe, ci po alkoholu nie byli bardziej pewni siebie niż ci po wodzie.
Za to okazało się, że zdaniem Holendrów osoby pod wpływem mówiły w ich języku płynniej. Alkohol pomagał im zwłaszcza poprawić wymowę w języku obcym. Oceny za gramatykę, słownictwo i argumentację były dla obu grup podobne.
Autorzy badania podkreślają, że dawka alkoholu dobrana do eksperymentu była niska i że większe spożycie wcale nie musi mieć korzystniejszego wpływu. Należy pamiętać, że za duża ilość napojów wyskokowych może dać dokładnie przeciwny efekt.
Źródło: buzz.gazeta.pl

Dodano: 01.10.2020
autor: Jackson
Dodano: 12.05.2021
autor: MaulWolf
Dodano: 31.03.2023