Wszystko zaczęło się wraz z wynalezieniem płyty gramofonowej. W ówczesnym czasie działały one z prędkością 70 obrotów na minutę. Ta prędkość (oraz sam standardowy rozmiar płyty) sprawiały, że piosenki umieszczane na tych nośnikach trwały po 3-4 minuty, ponieważ tak było najwygodniej. Potem płyty gramofonowe ewoluowały i umożliwiały odtwarzanie w innych prędkościach. Wraz z pojawieniem się 50 obrotów na minutę długość piosenek spadła do 3 minut. Potem pojawiły się 33 obroty, a długość utworów znów wynosiła 3-4 minuty. Nie jest to jednak jedyny powód.
Innym powodem jest radio. Emitowane na antenie utwory nie mogą trwać zbyt długo, ponieważ uwaga słuchacza może łatwo się rozproszyć i zmieni on stację radiową, a tego przecież żaden wydawca nie chce. Do tego wszystkiego trzeba znaleźć czas na reklamy. Jeśli mamy więc do dyspozycji krótsze kawałki, jesteśmy w stanie upchnąć nieco więcej reklam w tym samym czasie.
Wiadomo oczywiście, że radio jest najlepszym miejscem promocji dla utworu muzycznego. Właśnie z tego powodu wielu artystów komponuje swoje piosenki właśnie „pod radio”. Jeśli rozgłośni będzie pasował dany format, to ta chętnie zacznie emitować dany utwór, a ten zdobędzie dzięki temu popularność - proste.

Zobacz również
Mężczyzna nazywany „Batmanem z Lagos de Moreno” stał się internetową sensacją po tym, jak zaczął samodzielnie wymierzać sprawiedliwość wobec domniemanych złodziei.
W ciągu ostatnich 10 dni w mieście Lagos de Moreno w stanie Jalisco znaleziono co najmniej pięciu podejrzanych przywiązanych taśmą do latarni. Niektórzy mieli zaklejone usta, a obok nich znajdowały się kartki z napisem „złodziej”.
Miejscowe władze prowadzą śledztwo i podkreślają, że związane osoby są w tej sprawie traktowane jako ofiary. Policja wpisała samozwańczego „Batmana” na listę osób poszukiwanych i sprawdza, czy za tymi zdarzeniami stoi jedna osoba, czy cała grupa.
