Za sprawą różnicy wysokości i grawitacji (po zapłaceniu 15 euro), śmiałków chętnych na tak nietypowe przekroczenie wewnętrznej granicy UE, czeka 720 m przejażdżka z prędkością dochodzącą nawet do 80 km/h! Potem są oni odwożeni z powrotem do Hiszpanii stateczkiem wycieczkowym.
Co ciekawe, pomysłodawcy tej atrakcji reklamują ją dodatkowo, jako... podróż w czasie. A wszystko za sprawą innej strefy czasowej w Hiszpanii (GMT+1:00) i reszcie Europy (GMT). Stąd też można powiedzieć, że osoba jadąca do Portugalii "tyrolką" niespełna minutę, cofa się w czasie o 59 minut.

Zobacz również
Zatrzymajcie się na chwilę. Zosia jest niezwykle dzielną kobietą. Gdy usłyszała diagnozę guza mózgu, glejaka IV stopnia, próbowała ją zaakceptować i przyjąć, ale jest mamą dwójki małych dzieci i nie potrafi pogodzić się z myślą, że mogłyby zostać bez mamy. Boi się płakać, by dzieci nie czuły jej strachu.
Ostatnią szansą dla Zosi jest leczenie nierefundowane leczenie Optune, które daje nadzieję na powodzenie. Niestety pojawia się bariera niemal nie do pokonania - Zosia nie ma takich pieniędzy. Nie stać ją na to leczenie. Koszt terapii to aż 120 000 zł miesięcznie. Dlatego przychodzę do Was z prośbą, czy wesprzemy Zosię w tej walce? Może zdejmiemy dzisiaj z kogoś cierpienie? Sprawimy, że na moment poczuje szczęście? Na samą myśl szklą mi się oczy. Będę wdzięczny za wasze wpłaty. Dziękuję.

