cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Najlepsze wpisy

Dzik wszedł do domu 39-letniej mieszkanki niemieckiego Hagen i rozłożył się na kanapie.
logo-head
czytaj dalej
Niemiecka policja opisuje incydent, który spotkał mieszkankę miasta Hagen w Nadrenii Północnej-Westfalii. 39-latka po powrocie do domu zastała w nim dzika. Zwierzę leżało sobie na kanapie w salonie. 

Do zdarzenia doszło 4 lutego około 13. Mieszkająca w domu jednorodzinnym kobieta otworzyła drzwi frontowe i zauważyła dzika leżącego na kanapie, około 3 metry od niej. Zwierzę miało głowę w drugą stronę i jej nie zauważyło. 39-latka natychmiast zamknęła drzwi i zadzwoniła po pomoc.
Dodano: 15.02.2022
Baron narkotykowy, Joaquin Guzmán Loera zwany „El Chapo" w 2001 roku uciekł z więzienia w wózku na pranie z przywięziennej pralni.
logo-head
czytaj dalej
El Chapo dobrze przygotował się do swojej ucieczki, przekupił ok. 70 strażników i inne osoby z personelu więziennego, w tym samego naczelnika. Na same łapówki wydał 2,5 mln dolarów. Co ciekawe swój wyczyn powtórzył w 2015 roku, gdy podczas brania kąpieli wszedł w swojej celi do wcześniej przygotowanego podkopu w więziennej łazience.
Dodano: 01.02.2022
Japoński zawodowy wrestler Rikidōzan często zaraz po walce szedł do baru, nie opatrując wcześniej swoich ran. Gdy klienci pytali go, dlaczego ma zakrwawioną twarz, odpowiadał: "Miałem ciężki dzień w pracy".
logo-head
Dodano: 24.05.2022
autor: Jackson
Mężczyzna okłamał swoją dziewczynę, że został porwany tylko po to, aby nie musieć wracać wcześniej do domu i móc dalej imprezować z kumplami.
logo-head
czytaj dalej
Nie wziął jednak pod uwagę tego, że jego dziewczyna zacznie go szukać z pomocą policji. Kilkudziesięciu funkcjonariuszy spędziło prawie 7 godzina na poszukiwaniach. Jedynym powodem, dla którego mężczyzna nie został postawiony przed sądem jest to, że policja "zmarnowała na niego już wystarczająco czasu i pieniędzy". 
Źródło:  metro.co.uk
Dodano: 22.02.2022
autor: Jackson
Na zdjęciu wystawa "Dokąd pójdziemy dziś potańczyć?" składająca się z niedopałków, pustych butelek i konfetii. Wystawa została sprzątnięta przez woźnego, który myślał, że to pozostałość po imprezie.
logo-head
czytaj dalej
Woźny starannie wykonał swoją pracę, ponieważ posegregował odpowiednio "śmieci". Władze muzeum, po uzgodnieniu tego z artystami, przywróciły instalację.
Dodano: 22.01.2022
UEFA potwierdziła, że finał Ligi Mistrzów w 2022 roku został przeniesiony z Sankt Petersburga do Paryża.
logo-head
Dodano: 25.02.2022
Amerykanin nie chciał się zaszczepić na koronę: Szpital usunął go z listy oczekujących na przeszczep serca.
logo-head
czytaj dalej

31-letni ojciec dwóch małych chłopców z Bostonu został wycofany z listy oczekujących na przeszczep serca, ponieważ odmawia szczepienia. Szpital usunał go pomimo faktu, że DJ Ferguson był pacjentem priorytetowym i zajmował pierwsze miejsce na liście oczekujących w Brigham and Women's Hospitals.

Bez przeszczepu serca młody Amerykanin najprawdopodobniej umrze!

„Mój syn nie wierzy w szczepienia przeciwko Covid-19. To jedna z jego podstawowych zasad, aby się nie szczepić, teraz szpital egzekwuje politykę, twardą jak skała, i usunął go z listy, mój syn trzyma się swoich zasad i zbliża się do krawędzi śmierci”. – powiedział CBS David Ferguson, ojciec chorego na serce. 

Szpital wydał oświadczenie, w którym napisano, że w przypadku pacjentów przygotowywanych do przeszczepu system opieki zdrowotnej wymaga, by byli oni zaszczepieni przeciw niektórym chorobom, w tym przeciw COVID-19.

„Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby nasi biorcy narządów mieli jak największe szanse na przeżycie” – powiedział gazecie New York Post rzecznik szpitala.

Rodzina rozważa teraz przeniesienie DJa do innego szpitala, w którym szczepienie na Covid-19 nie jest obowiązkowe w przypadku przeszczepu narządu. Ale czas ucieka. DJ Ferguson przebywa w szpitalu od listopada, a jego płuca są już wypełnione krwią i płynami. Konsekwencje jego genetycznej choroby serca.

Dodano: 27.01.2022
autor: MaulWolf
W 1913 roku w USA można było wysyłać dzieci drogą pocztową. Przyklejano im znaczki na ubranka i tak przygotowane wyruszały w podróż.
logo-head
czytaj dalej
Pierwszym brzdącem, który został w ten sposób potraktowany był ważący niespełna 5 kg syn państwa Beague z Ohio, który to za cenę 15 centów (w to wliczono też i ubezpieczenie!) przebył jedną milę wprost do domu swojego dziadka.

Jako że coraz więcej osób interesowało się tym niezwykle ekonomicznym sposobem dziecięcego transportu, trzeba było wreszcie ustalić jakieś zasady nadawania dzieci. I tak też na łamach New York Times ukazał się list skierowany do dyrektora generalnego poczty – Franka Harrisa Hitchcocka:

„Chciałabym dowiedzieć się, jakie są techniczne, zgodne z przepisami wymogi co do opakowania wysyłanego drogą pocztową dziecka”.

Hitchcock wykazał się trzeźwością umysłu i znajomością prawa. A to, jak się okazało, zdążyło się w kwestii dozwolonych przesyłek nieco skonkretyzować. I tak też jedynymi dozwolonymi zwierzętami, które można było nadawać w formie paczek były „pszczoły i żuki”. A że młodociani przedstawiciele naszego gatunku nie zaliczają się do żadnej z tych grup, ich wysyłanie było zabronione! Zaprzyjaźnieni listonosze przymykali jednak oko na te drobne zakazy i proceder dalej trwał w najlepsze.

Dziś doskonale wiemy, że pracownicy poczty mają tendencję do notorycznego mylenia się i gubienia przesyłek. W tamtych czasach wcale nie było inaczej. Jedną z dziecięcych „przesyłek” była dziewięcioletnia Charlotte May Pierstorff. Ważącą 22 kilogramy dziewczynkę nadano w Idaho, a adresatami byli jej dziadkowie mieszkający w mieście Lewiston. Mama kupiła znaczek za 53 centy i nalepiła go na ubranko swojej pociechy. Na poczcie jednak doszło do pewnej drobnej pomyłki i dzieciak prawie wyjechał z transportem do Kentucky. Na szczęście tragedii udało się zapobiec tylko i wyłącznie dzięki przytomności samej „przesyłki”, która zakomunikowała pracownikom urzędu, że to nie tam mieszkają jej dziadkowie…
Ta sytuacja zwróciła uwagę opinii publicznej na to niepokojące zjawisko. I po raz kolejny głos zabrał dyrektor generalny amerykańskiej poczty. Albert S. Burleson był równie nieustępliwy co jego poprzednik – dzieci nie wolno traktować jako towary wysyłane drogą pocztową i kropka!

Podczas gdy urzędnik wydawał swoją kategoryczną opinię na ten temat, właśnie pobito rekord najdłuższego dystansu, jaki dziecięca przesyłka kiedykolwiek pokonała. Sześcioletnia Edna Neff z wartym 15 centów znaczkiem na czole została wysłana przez swoją mamę z miejscowości Pensacola na Florydzie aż do Christainburga w stanie Virginia, gdzie odebrał ją jej tata. Dziecko przejechało 1158 kilometrów!

Ostatecznie procederem tym zajęła się policja. Po tym, jak stróże prawa wszczęli śledztwo w sprawie trzyletniej Maud Smith, której rodzice pogwałcili prawo wysyłając ją jako paczkę, na alarm zaczęli bić gazetowi pismacy. Od tego czasu listonosze, bojąc się policyjnych kontroli, unikali brania tego typu „fuch” i mimo że przez kolejne lata zdarzyło się jeszcze kilka sporadycznych przypadków nadawania przyszłości amerykańskiego narodu w formie paczek, to już w latach 20. ubiegłego wieku nikt przy zdrowych zmysłach nie odważyłby się na takie szalone posunięcie.
Dodano: 13.02.2022
autor: Jackson
Mimo iż na pierwszy rzut oka wydaje się to niemożliwe, zdjęcie przedstawione powyżej jest statyczne, nie jest to GIF.
logo-head
czytaj dalej

Na zdjęciu można dostrzec iluzję pozornego ruchu, która wynika z bliskiego umieszczenia względem siebie obiektów o nieregularnych, zakrzywionych krawędziach. Gdy skupimy wzrok na wybranym punkcie struktury przestrzennej "ruch" się zatrzyma.

Dodano: 20.02.2022
Brytyjska aktorka Emilia Clarke, znana między innymi z serialu Gra o Tron, przeżyła dwa wylewy krwi do mózgu spowodowane pęknięciem tętniaków.
logo-head
czytaj dalej
Emilia Clarke kilka lat temu zaskoczyła fanów wyznaniem, że po 1. sezonie "Gry o tron" pękł jej tętniak w mózgu, a 2. sezon kręciła zamroczona morfiną, po przejściu trudnej operacji i rehabilitacji.

"Miałam dwa krwotoki do mózgu, co z grubsza przekłada się na udary. To najprostszy sposób, żeby to opisać. Pierwszy miałam zaraz po nakręceniu 1. sezonu "Gry o tron". Tak więc to było interesujące – czekanie, czy nie umrę i czy będę w stanie zrobić kolejny sezon".

Aktorka w pełni wyzdrowiała i postanowiła wykorzystać swoje doświadczenia, by pomóc osobom z podobnymi problemami. Emilia Clarke założyła fundację dla osób, które są w trakcie rekonwalescencji po urazach mózgu.
 
Dodano: 09.02.2022
autor: MaulWolf
następna strona